Lecz żywych duchów potęga

Będzie tą siłą, co ludy utrzyma,

Bratne plemiona posprzęga.

Idzie czas, w którym wśród burz i zawiei,

Nim świt zwycięży noc mroczną,

Po jednej wierze, i jednej nadziei

Ludy poznawać się poczną.

Dziś, kiedy dłonie z gorącem uściskiem,

Jak bracia podajem sobie,

Gdy nam tak wiele jest wspólnem i bliskiem,