W złotych zorzach grające.

Aż w tę jasność, w tę złotą,

Poszedł naród ów cały,

Tylko krzywe się kosy,

W onym blasku migały.

I wsiąknęli w tę cichość

W jutrzenkowe to granie...

A sen miałem na zorzę,

Na samiutkie świtanie.

VII. Warszawa