Z jękiem biją w chatę naszą
Jej tułacze fale...
O Dziady! Dziady!
Osamiały, opuściały
Długie szlaki pól,
Leci przez nie jęk stłumiony,
Wieje przez nie ból.
Gorżki plon wydały siewy
We łzach padające,
Wyorane kości białe
Z jękiem biją w chatę naszą
Jej tułacze fale...
O Dziady! Dziady!
Osamiały, opuściały
Długie szlaki pól,
Leci przez nie jęk stłumiony,
Wieje przez nie ból.
Gorżki plon wydały siewy
We łzach padające,
Wyorane kości białe