Suszy na nich słońce.
O Dziady! Dziady!
Zatrzeszczały, zaświerkały
Na ognisku skry.
Dym gryzący od powały
Dobył z oczu łzy.
Dym gryzący chatę naszą
Oczernił żałobą,
Nie obaczym, nie dojrzymy
Słońca ponad sobą.
Suszy na nich słońce.
O Dziady! Dziady!
Zatrzeszczały, zaświerkały
Na ognisku skry.
Dym gryzący od powały
Dobył z oczu łzy.
Dym gryzący chatę naszą
Oczernił żałobą,
Nie obaczym, nie dojrzymy
Słońca ponad sobą.