Snu wiekowego strzegąc — stoją straże.

Tyś nam ich jeszcze nie przeraził Chryste,

Powracający, jak słońce ogniste,

Jeszcze orężem o pierś naszą wsparty,

Wróg niespokojne odprawia tu warty.

Zawcześnie dla nas zmartwychwstałeś Boże!

Bo nam nie błysły cudowne te zorze,

Co wysrebrzają grobowe kamienie,

I umęczonym piersiom dają tchnienie.

Jeszcze się dźwignąć nie może ta głowa,