Jeszcze nas Bóg nasz i Ojciec opuszcza

I krzyk zwątpienia słychać i wołanie:

Zawcześnie dla nas zmartwychwstałeś Panie!

W pragnieniu ducha trucizną pojeni,

Z sercem, co za cel służyło ościeni,

Krwi oddajemy i życia ostatek,

Wśród jęku ziemi i synów i matek.

A tam o szatę naszą całodzianą

Los skrwawionemi dłońmi pomiotano

I rozdzielono to, co było bliźnie,