Dotąd czuć ziemię w przestrachu i drżeniu.

Nad polem naszem czerwone miesiące,

Na chmurach leżą, jak sierpy krwawiące,

A po mogiłach, co jęczą w żałości,

Zdawna umarłe ruszają się kości.

Pod błękitami, wśród tego zaćmienia

Braterstwa ludów i ludów sumienia,

Tkwi jeszcze krzyż nasz i ziemię przeraża

Cieniem owego krwawego cmentarza...

Jeszcze nad nami urąga się tłuszcza,