I wołać będę: o, proście wy Boga

O wielkie groby!

O, proście Boga nie o te mogiły,

Co je bluszcz stroi a kwiecie oplata,

Lecz coby synom i wnukom się śniły

Przez długie lata!

Proście wy Boga o takie kurhany,

Na których orły siadają i kraczą,

A wicher po nich, jękami przewiany,

Błądzi tułaczo.