Przez wielkie pola śnieżne i przez cienie.

I tam je niosą, gdzie kończą się drogi

Dnia słonecznego w podziemnej czeluści,

I bardzo blade przechodzą przez progi,

I tych szukają, co Bóg ich opuści,

A w piekle tworzą sen cichy o niebie...

..................................

O! Beatrycze! Ja nie wielbię ciebie!

„Ergo erravi”

Więc się myliłam, że w ziemi tej bije