Bo jak drużyna chrobra zwycięża,

Gdy sztandar wzlata jej ptakiem,

Tak pogrobowiec rośnie na męża,

Pod mogił znakiem.

I tak przyjmuje ziemia ta czarna

One popioły a kości,

Jako złotego posiewu ziarna,

Na plon przyszłości.

Więc choć jest teraz jako step nagi,

Zamarła z końca do końca,