Niechaj nie tracą żywi odwagi,

Czekając słońca.

Im noc trwa dłużej, tem bliższe słońce,

Tem bliższe błogie zaranie...

Z grobów się ozwie lutnia dźwięcząca,

Żywa pieśń wstanie.

I od mogiły aż do mogiły

Przeleci jako płomienie,

I zbudzi w grobach drzemiące siły,

Rozproszy cienie.