Zatrwożył się nasz chłopczyna.

— Nic się nie bój! — król mu powie.

— Włos nie spadnie ci na głowie!

To jest dobry starowina,

Pierwszy tkacz mojego dworu,

Od sajety22 i bisioru23.

Ten pas, spojrzyj, srebrno-złoty,

Jego właśnie jest roboty...

To zaś moje pracowniki24

Stawią mosty i chodniki.