Janek trzyma się koszyka,

Inni, jako który może,

W drabkach39 stoją na rozworze40.

Jeszcze nie zabłysły gwiazdy,

Jeszcze zachód gra nad borem,

Kiedy z tej szalonej jazdy

Przed królewskim wytchli41 dworem.

Król im przeciw wyszedł stary,

Miły uśmiech lśni z oblicza.

— A prr... gniady! A prr... kary42!