Ognia z pakuł! Pif, paf z bicza!

Przecknął43 Janek na trzask bata:

— Co to było? Jak to było?

Znikła króla srebrna chata...

Czyżby mu się tylko śniło?

Czyżby przespał tyle czasu

Na sosnowym pniu wśród lasu?

— Gdzież tam! Wszakże jakby żywą

Widzi króla brodę siwą,

Królewicze na bosaka,