Zapatrzony, zasłuchany,

Nic nie widzę dookoła,

Tylko nasze ciche łany,

Tylko nasze zbożne1 sioła2.

Co bolało — już nie pomnę,

Ognie zgasły, przyschły rany...

Tylko szumy gdzieś ogromne

Słyszę z ciszą na przemiany3.

Kosowica4 z brzękiem płynie

Przez pszeniczne, złote szlaki;