Mocym pozbył od tęskności,
Dech wydychał za swojemi8...
Truchleją mi oto kości,
Że na obcej legną ziemi...
Żeby chociaż jeden dzionek,
Choć ostatnie piersi tchnienie...
Choć śmiertelny z wieży dzwonek
Na wieczyste odpocznienie...
Żeby chociaż trumna z sosny,
Co wyrosła w naszym boru9...