IV

Jać nie byłem nigdy za tem10,

Żeby gdzieś wędrować światem,

Jać się trzymał, jak jemioła,

Żywiciela mego sioła.

Świeciły mi różne zorze,

Ta gasnąca i ta złota...

A kto kiedy wiedzieć może,

Jaka burza nim pomiota?

Poiły mnie różne zdroje,