Lecz gdy przyszło do niej siadać,

Stach i Józiek smyrk, bez szkody,

A nasz Janek buch do wody!

Nie wiem, jakby się skończyło,

Gdyby stróża tam nie było.

Ten usłyszał wrzaski dzieci,

I na pomoc pędem leci.

X. W chacie

Stróż był chłopak zręczny, młody,

Śmiało nura dał do wody,