Albo może będę badał,

Het, na niebie księżyc złoty,

Ludziom dziwy opowiadał,

I tłumaczył gwiazd obroty?

Może w księgach się zagrzebię

Aż po uszy, aż do brody!

I jak pszczoła zgubię siebie,

Słodkie braciom ciągnąc miody.

O to jedno proszę Boga,

Niech mnie darzy szczęściem takiem: