Bianchi wynoszą trupa; siepacze otaczają Vesaliusa; za nimi postępuje Inkwizytor.

VESALIUS

zatrzymując się nagle, patrzy w przestrzeń

Stójcie! Z błękitów błędna gwiazda leci,

Kreśląc w pomroce złotą paralelę53...

— To myśl, co wyższe ukochała cele

I ginie marnie wśród ciemnych stuleci!...

Tłum otacza orszak, tamując przejście. Inkwizytor stara się uciszyć rosnącą wrzawę.

VESALIUS

Silvio, tyś dla mnie był prorokiem kaźni;