Pójdź, spojrzyj! Oto idę bez bojaźni...

O! gdyby tłumy mogły okiem gołem

Dojrzeć ten spokój nad skazańca czołem —

Ideałowi, co daje mu siły,

Wzniosłyby ołtarz — i cześć by złożyły...

. . . . . . . . . . . . . . . .

Żegnaj mi, życie — i ty, boży świecie!

Żegnaj, ojczyzno moja oddalona!...

Chciałbym do kogoś wyciągnąć ramiona,

Powiedzieć: «Kocham!» i płakać jak dziecię!...