O! jak samotna była moja droga

Wśród ludzi, zdarzeń i przemian chaosu!

Nie mam na niebie nikogo — prócz Boga —

A tu, na ziemi, nic, nic, oprócz stosu!

Świta!... Dzień nowy bieli się do słońca...

To mój ostatni dzień! O, stójcie, proszę!...

Umierać idę, jak noc ta mdlejąca,

I śmiercią moją świt ziemi przynoszę!

Witaj mi, słońce, jeszcze niezrodzone!...

Witaj, przebłysku purpurowej zorzy...