Dzielny mój stary! Oto moja ręka!

Hagon oddala się z pośpiechem.

. . . . . . . . . . . . . . . .

O tajemnico, stokroć życia warta!

Jaż bym się zachwiał u twoich podwoi114,

Kiedy przede mną ciemna twoja karta

W nagłym przebłysku objawiona stoi!

Jaż bym się zachwiał, zrobiwszy już tyle!

Czyliż wiek męski zaprzeczy odwadze

Młodości mojej? — a trwoga — mej sile?