Ja nie chcę wstrząsać świątynią Twej chwały...

Lecz czyż duch, który badać się odważy

Dzieła Twe, Panie, zwan120 będzie zbyt śmiały?

I czyliż mu to poczytasz za zbrodnię,

Że u przyrody jasnego ogniska

Dla wieku swego rozpala pochodnię

I ponad tłumów cień — myślą wybłyska?

Czyż grzech potęgę twórczą Twej wszechmocy

Rozważać w wiecznych ustawach istnienia?

Czyliż Bóg światła — zwie się Bogiem nocy?