Łuśka w łąkach bieli płótno,

A tu dzieciom samym smutno...

Jeszcze które się, broń Boże,

U komina sparzyć może!

Więc im śliczne bajki prawię,

A to słucha tak ciekawie,

Że nie zmruży nawet oka!

— Jak to Krakus zabił smoka,

Jak się Wanda utopiła,

Co to Niemców nie lubiła,