Jak do Piasta, wzór jasności,

Aniołowie przyszli w gości...

Aż się modre oczki śmieją,

Aż się z dziwu główki chwieją!

— Co to? Słonko już przebija?

Wstawać, cała kompanija!

VI. Zosia w kłopotach

Ach, mój Boże! To nie żarty,

Przeprowadzać się raz czwarty,

Z parasolem, z dzieckiem małem,