— Dlaczego Tupcio nie śpi o tej porze?

Jeż podniósł ryjek, jak mógł najwyżej, a człowiek leżał — byli zatem w pozycji do pogawędki.

— Może Tupcio głodny?

Nie, sądząc z tuszy, raczej był obżarty.

— Ale twarożku Tupcio zje? Prawda?

Wilgotny ryjek dotknął ręki. Miał jakiś interes, ale trzeba się było domyślić.

Pogłaskał go Żuraw po łagodnie złożonych kolcach.

— Przyjdzie Tupcio do izby, są świeżutkie rybie wątróbki.

Wstał i obejrzał się. Tupcio sunął powoli i kulał, więc go wziął na ręce i obejrzał.

Tylna nóżka Tupcia była spuchnięta, a gdy jej dotknął, jeż zaczął fukać i drżeć. Żuraw usiadł na przyzbie i kończynę starannie zbadał. Okazało się, że cała stopka była oplątana włosiem, które się wżarło w ciało i spowodowało obrzmienie.