Wolności świętej sprawie oddałaś swe życie,

Spoczywasz piętnastoletnim żywotem, strudzona,

A ja tęsknię i płaczę twa matka niepocieszona,

Dziecino moja, Mirka — Irenko,

Miast śpiewać ci dziecięctwa ulubione piosenki,

Miast ciepłem i pieszczotą tulić Cię w ramionach

Miast zdobić twą główkę w świeże barwne kwiaty,

Wiatr i drzewa nad twą mogiłą Ci dzwonią kołysankę.

Śnieg gęstym puchem ściele Ci pierzynę,

A wiosną mogiłkę twą przyodziewa ziemia w swoje szaty,