bo „Kurtką dusiła sierżanta na służbie!”

Sierżantowi spadła czapka!

Strach rośnie w skroniach

jak szron na szybach.

Boję się drzwi, boję się silnika.

Czuję jakby ktoś dywan trzepał

w zakamarkach mojego mózgu.

Po wbiegnięciu do mieszkania

zatrzaskuję drzwi i zaszyty między

stołem a lodówką chleb jem łapczywie,