Samochody z ulicy
wprawiały szyby
w metaliczny dreszcz.
W kominku ogień
płonął przyjaźnie,
zaczerniając systematycznie
ochronne szkło.
Fasada i schody domu,
obserwowane z dołu,
istotnie prezentowały się
Samochody z ulicy
wprawiały szyby
w metaliczny dreszcz.
W kominku ogień
płonął przyjaźnie,
zaczerniając systematycznie
ochronne szkło.
Fasada i schody domu,
obserwowane z dołu,
istotnie prezentowały się