— No i co z tego? Ale za to wyobraź sobie, że znajdujesz stary zaśniedziały garnek, a w nim sto błyszczących dolarów, albo skrzynkę z diamentami? Co?
Huckowi zaświeciły się oczy.
— To byłoby super! Wiesz co, daj mi te sto dolarów, a diamenty możesz sobie zabrać!
— W porządku. Ręczę ci, że nie pogardzę diamentami. Czasami jeden taki kamyk warty jest dwadzieścia dolarów, a nie ma ani jednego, za którego nie dostałbyś przynajmniej pół dolara.
— Serio?!
— Jasne! Każdy ci to może potwierdzić. Czy ty nigdy nie widziałeś diamentu, Huck?
— Raczej nie.
— To pomyśl sobie, że królowie mają ich na pęczki, dosłownie całe worki.
— No tak, ale ja nie znam żadnego króla.
— Ja myślę! Za to jakbyś pojechał do Europy, to byś zobaczył, ilu ich tam gania po ulicach.