Jakiś blacharz zaproponował:
— Fu-Fu Pierwszy, król żebraków!
Tytuł ten zyskał ogólne uznanie i wszyscy wykrzyknęli na całe gardło:
— Niech żyje Fu-Fu Pierwszy, król żebraków!
Darli się przy tym, gwizdali, ryczeli jak opętani.
— Złożyć mu hołd i ukoronować go!
— Ubrać go po królewsku!
— Dać mu berło!
— Posadzić go na tronie!
Okrzyki padały ze wszystkich stron! I zanim mała, biedna ofiara zdążyła się spostrzec, co się z nią dzieje, włożono chłopcu na głowę cynowy garnek zamiast korony, odziano go w podarty koc zamiast płaszcza królewskiego, posadzono go na beczce jak na tronie i wetknięto mu w rękę stalowy pręt blacharza zamiast berła.