w chaos przestępnego roku. miesiączka jak

zwykle zwleka aż upragnione plamienie robi

wstyd białej spódnicy niedzielnego nabożeństwa,

świecą gromnice z odzysku (jeszcze wczoraj

żegnały) ale ciepła za cholerę w nich jak w

tobie. zapięcie zamka teraz już łatwe jak

odciągnięcie zamka. żadnej czeczenii, zwłaszcza

jeśli zrzucone ubrania na coś się przydały,

nie będzie. teraz powiedz jak mnie kochasz, znów

przegapimy ogłoszenia duszpasterskie i może czyjś