nazywają to szerokim układem odniesienia,

jeśli to coś mówi komukolwiek.

w takie dni już tylko do skupu butelek,

po więcej pustki, po więcej.

szerokie spektrum

wydarza się i czujemy się w obowiązku udawać,

że nie u nas. to — nie wiedzieć czemu nie nazywane

po imieniu, postępujące jak wada wzroku i nie do

przerwania jak nieustająca nowenna, w czasie której

wyjście z kościoła jest nie tylko profanacją, jest