bardziej niż umarli.

ściółka (sylwia)

zrobiłam się tak mała, że weszłam w mech, jak

kobieta w kobietę, dusząc się własnym zapachem.

byłyśmy dla siebie delikatne.

zastanawiałam się, jeśli to dłużej potrwa, która

którą przeciągnie, jak sprute oczko swetra, na swoją

stronę, im szybciej.

to był tylko sen michael stipe śpiewa magnetofon

zwalnia, widzę zielone niebo i zmarszczki kory, leżę