Na nowe zbożne lato,
Na głazach twarzą lec!
Niejeden jeszcze raz,
Pieśną13 w piekielnym dymie,
Milczący mój głaz
Ogędzie14 —
I nieraz we łzach opłacze me imię,
Lecz mnie już nie będzie,
Wiedz!
Ja bóg pogody — i cisz,
Na nowe zbożne lato,
Na głazach twarzą lec!
Niejeden jeszcze raz,
Pieśną13 w piekielnym dymie,
Milczący mój głaz
Ogędzie14 —
I nieraz we łzach opłacze me imię,
Lecz mnie już nie będzie,
Wiedz!
Ja bóg pogody — i cisz,