Moich ust,

W tę świętą, upalną godzinę,

Wetchnę w duszę twoją mój mierzchnący blask

I dziwy śmiertelne opowiem twemu sercu

I oczy twoje nauczę guseł

I minę...»

. . . . . . . . . . . . . .

I byłeś jak jawa i byłeś jak sen,

A usta twoje pachły15 żytnim chlebem,

A włosy twoje miały barwę miodu,