I rozwarła się brama
I ciżba przeszła mimo7 biała
I nie widział nikt —
I nikt nie obejrzał się wstecz
I nikt nie wie do dziś,
Żem u zdroja8 tam — została
Sama...
Dęby czarne, święte drzewa strażnicze,
Szumiały dostojnym gwarem
Nade mną,
I rozwarła się brama
I ciżba przeszła mimo7 biała
I nie widział nikt —
I nikt nie obejrzał się wstecz
I nikt nie wie do dziś,
Żem u zdroja8 tam — została
Sama...
Dęby czarne, święte drzewa strażnicze,
Szumiały dostojnym gwarem
Nade mną,