Po mglistej drodze
Z orszakiem mar
Przychodzę...
Na łąki zwiędłe, spalone,
Na pola zżęte, zorane,
Na wrzosowiska...
Wszystko skończone!
Powiędną kwiaty, posną,
I nigdy już z martwych ziemia
Zbudzona wiosną
Po mglistej drodze
Z orszakiem mar
Przychodzę...
Na łąki zwiędłe, spalone,
Na pola zżęte, zorane,
Na wrzosowiska...
Wszystko skończone!
Powiędną kwiaty, posną,
I nigdy już z martwych ziemia
Zbudzona wiosną