Żyć jako ptacy bezdomni,
Co z piersią padają rozdartą....
Zapomnij duszo, zapomnij...
Zapomnij serce, zapomnij,
Że w letnie ranki gorące,
W poranki rosą jarzące
Świat ci się jawił i grały
Świerszczów chorały
Na łące.
Pajęcza nić zbłąkana na wietrze rwie się, gnie,