O życia śnie znikomy, prześniony, marny śnie!...
Znużona, blada,
Z orszakiem mar
Przychodzę,
A ze mną radość i czar
Przepada...
Skończyło się lato i jesień zabija motyle swym tchem,
Skończyło się lato i szronem zwarzone padają kwiaty...
Pachnie Zadusznym Dniem...
*