MERLIN

wyciągając ręce, by ją objąć

Wiesz dobrze, Joyzello, i miłość to powiedzieć musi...

JOYZELLA

gwałtownie się usuwa

Ach, nie dotykaj mnie albo wezwę na pomoc Śmierć, aby zakończyła to straszne widzenie... Jakieś mary nieznane opętały mnie tej nocy, ale oto widziadło najnędzniejsze, najpodlejsze, najokropniejsze ze wszystkich, jakie mi zesłał cień... Jeszcze nie wierzę w nie... Chcę się przebudzić, oczy sobie przecieram, wyrywam się... Ach, nie zbliżaj się do mnie!... Precz!... Idź, idź ode mnie! Budzisz we mnie wstręt...

MERLIN

Spójrz na mnie, Joyzello!... Nie rozumiem cię. Zapewne jeszcze sen ci miesza pojęcia...

JOYZELLA

Gdzie on jest?...