STARZEC
Nie, Marto; pozostań tutaj.... Usiądź obok swojej siostry, pod domem, na tej starej ławie kamiennej.... i nie patrz! Jesteś za młoda, nie zapomniałabyś nigdy... Nie trzeba, żebyś przedwcześnie się dowiedziała, jaka bywa twarz tego, komu śmierć zajrzy w oczy.... Może usłyszysz krzyk. Nie odwracaj się... A może nic nie usłyszysz. Przede wszystkim nie odwracaj się, gdy nic nie usłyszysz... Postępu boleści przewidzieć nie można... Zwykle kończy się wszystko na kilku łkaniach, wyrywających się z głębi piersi... Sam nie wiem, co uczynię, gdy je usłyszę... To już z powszednim życiem nie ma nic wspólnego.... Zanim odejdę, uściśnij mnie, moje dziecko.
Odgłos szmeru modlitwy zbliżył się stopniowo. — Część tłumu zapełnia ogród. — Słychać głuche stąpania i ciche szepty.
OBCY
Do tłumu.
Tu pozostańcie! Nie zbliżajcie się do okien.... Gdzie ona?
CHŁOP
Kto?
OBCY
Tamci.... co nieśli?