Masz blade czoło. Griegem23 ci gra śnieżna cisza.

A twój król, „mister G.”24, świetnie gra w tenisa.

Blady jest twój uśmiech jak więdnące astry,

spowita jasnym smutkiem, złotowłosa Astrid.

Tęsknisz może za mną lub za złotym słońcem,

co nas tak parzyło — pamiętasz? — na Południu gorącym.

Rozdzieliło nas morze. Mam w sobie jesień

i serce moje dziwną jakąś boleść niesie,

a u ciebie już zima. I jedziesz na nartach,

wysmukła Astrid!