gwiazd piaskom,
że błyśnie znów snem zróżowiony
król brzasku.
Lecz wy śpicie. Śpicie, choć życie z snem ulata.
Więc może wam lepiej niż mnie, na ulicy
krążyć cicho i chwytać odgłosy z zaświata,
flirtując bluźnierczo z łysym łbem księżyca.
O człowieku zezowatym
Żył raz na świecie młodzieniec
młody, przystojny, bogaty,