Wiatr ze Wschodu ożywiał izdebki Miłości.
Żegnajcie! jeśli umrzeć trzeba, wysłuchaj mnie, pani.
Ziemię muskały spódnice i dusze,
Pito, kciuk w górę wznosząc i mały paluszek.
Moje życie jest tangiem, serce melodramą.
Przeznaczenie! aureola z trwogi wokół Przenajświętszej Panienki.
Floret5! to jest floret, nie, to jest laseczka.
Przebacz jej, Geraldzie, w imię naszej miłości.
Och, nie chcę już twoich pieszczot,
Kiedyż wreszcie opuścisz galery miłości?