Quimper1

O, nowe pisma moje! Chcę, by pokonały

Niebiosa! Poeta, wierny snowi swemu nie do wiary,

I w Muzy swej wytrwałej wprzężony ramiona,

Pisze na lazurowej podszewce raju.

Urocze Quimper, gniazdo mojego dzieciństwa,

Bluszczem, wiązami, całe skałami owite,

Spójrz na to, co z wysiłkiem czułym twojemu obliczu

Daję w ofierze: lustro z ostokrzewów i buków w półkole,

Osty i buki, kryjące gry nasze, swawole,