— Pan na próżno zwrócił się do mnie, nie jestem specjalistą od pierzastych. Lepiej by było panu zwrócić się do Jemieljana Iwanowicza Portugałowa w I uniwersytecie. Ja osobiście wiem bardzo mało...

Brońskij uśmiechnął się z zachwytem, dając do zrozumienia, że zrozumiał żart drogiego profesora. „Żart — mało!” — nakreślił w block-notesie.

— Zresztą, o ile tylko to pana interesuje, proszę bardzo. Kury, czyli grzebiące... gatunek ptaków z oddziału kurzych. Z rodziny bażancich... — przemówił Piersikow donośnym głosem i patrząc nie na Brońskiego, a gdzieś w dal, gdzie przed nim domyśleć się było można tysięcy ludzi... — z rodziny bażancich... fasianide... Wyobrażają z siebie ptaki z mięsisto-skórzanym grzebieniem i dwoma woreczkami pod dolną szczęką... hm... chociaż zresztą bywa i jeden w środku podbródka... No, cóż jeszcze. Skrzydła krótkie i zaokrąglone... Ogon średniej długości, cokolwiek stopniowany, a nawet, powiedziałbym, podobny do strzechy, pióra środkowe wygięte w kształcie sierpu... Pankrat... przynieś z gabinetu modeli model Nr. 705, kogut w przekroju... zresztą, panu to niepotrzebne? Pankrat, nie przynoś modelu... Powtarzam panu, nie jestem specjalistą, niech pan idzie do Portugałowa. No, ja osobiście znam 6 gatunków dziko żyjących kur... hm... Portugałow zna ich więcej... w Indiach i na Malajskim archipelagu. Na przykład, kogut Bankiwski, albo Kaziutu, przebywa na przedgórzach Himalai, w całych Indiach, w Assamie, w Birmie... Kogut z ogonem w ksztacie wideł lub Gallus Varius na Lomboku, Sumbawie i Flores. A na wyspie Jawie przebywa godzien uwagi kogut Gallus Eneus, na południo-wschodzie Indii mogę panu polecić bardzo pięknego koguta Sonneratha... Pokażę panu potem rysunek. Co się zaś dotyczy Cejlonu, to na nim spotykamy koguta Stanley, więcej nigdzie on nie przebywa.

Brońskij siedział z wytrzeszczonymi oczyma i smarował.

— Powiedzieć panu cośkolwiek jeszcze?

— Chciałbym cośkolwiek dowiedzieć się co do chorób kurzych — cichutko szepnął Alfred.

— Hm, nie jestem specjalistą... pan by się Portugałowa spytał... No, soliter52, ssące robaki, świerzbiący kleszcz, żelaźnica, ptasi klesz, wesz kurza albo puchojad, pchły, cholera kurza, grypowo-dyfterytowe zapalenie błon śluzowych. Pneumonomikoz, tuberkuloza53, kurze parchy54... czy mało, co może być... (iskry biegły w oczach Piersikowa)... zatrucie, na przykład wścieklizną, opuchlizny, choroba angielska, żółtaczka, reumatyzm, grzybek Achorion Scherlajni... bardzo ciekawa choroba. Przy zachorowaniu na niego na grzebieniu tworzą się malutkie plamy, podobne do pleśni...

Brońskij wytarł pot z czoła kolorową chustką do nosa.

— A jaka jest, zdaniem pana, profesorze, przyczyna obecnej katastrofy?...

— Jakiej katastrofy?