— Tak, to źle. Ja mam wszystko gotowe.
— Skafandry pan otrzymał?
Piersikow cokolwiek uspokoił się i ożywił.
— Uhu... myślę, że tak zrobimy. Drzwi do sali doświadczeń na noc zamknąć, a okno otworzymy...
— Rozumie się — zgodził się Iwanow.
— Trzy hełmy?
— Trzy. Tak.
— No, więc... Pan, znaczy się, ja i jeszcze któregokolwiek ze studentów można zawezwać. Damy mu trzeci hełm.
— Grünmutha można.
— To ten, który obecnie u nas nad salamandrami pracuje?... hm... on niczego... choć, pozwoli pan, wiosną nie mógł powiedzieć, jak urządzony jest pęcherzyk pływacki u gołozębych — złośliwie dodał profesor.