za drzwiami, z gniewem

Proszę mnie puścić, bo ja nie myślę tu siedzieć Bóg wie dokąd!

MATLACHOWSKI

mocno zdziwiony

Jakaś kobieta!... Kto to być może?

JULIUSZ

wchodzi z prawej

Trzeba korzystać z czasu i zanim goście wstaną od stołu, wyprawić tę... Spostrzega Matlachowskiego. Masz tobie!... Głośno. Czego Matlachowski się tu kręci? Tu nie ma żadnej roboty. Proszę iść sobie.

MATLACHOWSKI

tajemniczo